Kebabik

19 Lipiec 2011

Moja silna wola jest tak silna, że gdy chłopcy dzisiaj zbiorowo wpieprzali kebaby, to ja chrupałam marchewki. Nooo, jestem z siebie dumna.

Wege

18 Lipiec 2011

Kupiłam trochę warzyw i owoców plus jogurty i twarogi. Zaczynam się tym żywić zamiast chinola i sewendejsów z automatu. I zamiast koli. Gdzie się kupuje świeże warzywa? Bo sklepy nocne nie są najlepszym ani najtańszym rozwiązaniem.

Tydzień na żaglach i dobiłam na domowej wadze do 65 kilogramów żywej wagi. Cieszę się cholernie, że przez ostatnie lata jeździłam głównie w góry, bo już bym się toczyła.

Właśnie zaczynam szukać blogów kulinarnych z dietetycznymi potrawami, bo wcinanie chińczyka w pracy albo bułek z Pastellą należy zakończyć.

Wszelkie linki do ww. blogów chętnie przyjmę.

5 minut #2

20 Wrzesień 2010

4 x 5′ bieg/2,5′ marsz

Bolą mnie piszczele czy tam golenie czy nawet nie wiem co. No ale boli. Takie za bardzo napięte mięśnie.

5 minut #1

13 Wrzesień 2010

4 x 5′ bieg/2,5′ marsz

(18:29:46) ja: kurwa
(18:29:50) ja: pierdolę to bieganie
(18:30:05) ja: jak mi się las skończył, to się okazało, że jestem w Markach
(18:30:09) ja: tych pod Warszawą
(18:30:18) ja: i jak wracałam przez jakąś wielką chujnię
(18:30:29) ja: to szłam po kostki w rozlanym czymś pieniącym się
(18:30:36) ja: kurwa, to pewnie żrące było
(18:30:44) ja: i wróciłam autobusem
(18:30:45) ja: i chuj
(18:54:46) xxx: haha :P
(18:54:50) xxx: sportowcy :P
(18:55:11) ja: w sumie nie mogło być toskyczne
(18:55:17) ja: tfu
(18:55:18) ja: żrące
(18:55:22) ja: bo by mi nogi ujebało
(18:55:27) ja: tylko toksyczne co najwyżej

Dziękuję za uwagę, idę się najeść na wieczór.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.